Strony

poniedziałek, 14 listopada 2016

Szuflada


Wiele z nas, choć pewnie część się nie przyzna, kupuje w second handach. 
Mimo że wielu osobom przeszkadza noszenie ubrań po kimś (ale nie pamiętają, że gdy byli mali nosili odzież
po starszym rodzeństwie), uważają to za niehigieniczne. Mnie osobiście to nie wadzi, zwłaszcza jeśli ubrania
są niezniszczone i wyglądają jak założone raz czy dwa. Nigdy jednak nie założyłabym butów czy bielizny
 po obcej osobie (chociaż zdarzają się i tacy ludzie), ale jeśli komuś to nie przeszkadza, to nic mi do tego :) 
  

Ostatnimi czasy często robię w second handzie "Szuflada" (ps. nie jest to post sponsorowany).
Można tam znaleźć naprawdę fajne rzeczy. Te wycenione są w naprawdę idealnym stanie,
w tych na wagę trzeba już przebierać, ale można wyhaczyć niezłe perełki:)
 
Poniżej chciałam pokazać Wam, co do tej pory udało mi się kupić.
Część rzeczy mogliście zobaczyć już na blogu czy w codziennych stylizacjach (Instagram czy fan page).
Ubrania podzieliłam wg kategorii, żeby było mi łatwiej i szybciej zrobić zdjęcia, bo rzeczy jest dość sporo:P
Choć pewnie znajdą się osoby, które posiadają o wiele więcej rzeczy z tzw. "lumpów", ale ja tutaj pokazuję
rzeczy tylko z Szuflady:) Marki jakie tam dostaniecie to przede wszystkim:
Atmosphere, Top Shop, New Look, Dorothy Perkins, George, ale także Adidas bądź Puma.


Bluzy:

Jest ich w Szufladzie zdecydowanie dużo, dlatego za każdym razem gdy tam jestem,
kusi mnie, żeby jakąś kupić ;)


Okrycia wierzchnie:

Do tej pory udało mi się kupić tylko trzy płaszcze, ale myślę, że jeszcze wszystko przede mną.


Swetry:
 
Można dostać naprawdę fajne sweterki, jednak w większości są to duże rozmiary,
chociaż jak widać, czasami trafi się 'coś małego'.


Koszule/narzutki:

 Także duży wybór koszul, natomiast narzutki także najczęściej pojawiają się w dużych rozmiarach.


Marynarki/kamizelki:

 Do tej pory udało mi się trafić tylko dwie fajne marynarki i jedną kamizelkę.


Sukienki:

Czasami aż żal, że niektóre tam dostępne są w dużych rozmiarach, ale jak widać,
udało mi się co nieco upolować. 


Spódnice/kombinezony:

 Bardzo często pojawiają się spódnice midi oraz rozkloszowane, ja jednak stawiam na te dopasowane.

Spodnie/spodenki:

 Nie zabraknie też i tej części garderoby. Każdy wybierze coś dla siebie.


Bluzki/golfy/t-shirty/crop topy:

 Tego jest tam chyba najwięcej, u mnie z resztą też (jak widać na zdjęciu:P). Różne modele, wzory i fasony.


Poza tym znajdziecie tam odzież dla dzieci i mężczyzn (bluzy, spodnie, koszulki, onesie itp.)
 Jeśli zastanawiacie się, czy warto odwiedzić Szufladę bądź inny second hand,
to gorąco zachęcam :) Może i Wam uda upolować się coś fajnego za nieduże pieniądze :)

8 komentarzy:

  1. Super ciuszki naprawdę nie powiedziała bym ze to używane. I niema czego się wstydZić ze to z secend hendu sama czasem coś kupuje w lumpku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham sh, ale Szuflada jak wiesz do ulubionych nie należy. Teraz tak patrzę i już wiem dlaczego.. to nie osobiste powody, ani fakt że wiele rzeczy wydaje mi się tam zniszczonych, ale chyba jednak chodzi o to że zwyczajnie te sieciówkowe ubrania są dalekie od mojego gustu (choć kraciany płaszczyk bym przygarnęła!). Ja też mam swój ulubiony lumpeks. Trafiam tam zawsze w to co lubię - dobre jakościowo, praktycznie nowe produkty i BASIC z sieciówek - a dla mnie nie ma nic lepszego! nie raz trafiłam też kaszmirowe swetry które są drogie, jeden mam taki za 130 euro a kupiłam go za 9. Ostatnio kupiłam też sweter za 4zł z Tom Taylor, a ten sam na zalando jest za 130zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Zielonej Szuflada to wg mnie jeden z najlepszych, poza tym jest mi po drodze- do innych nie mam czasu jeździć ;)

      Usuń
    2. a ja mam swój ulubiony, choć dawno tam nie byłam :) Napiszę Ci na fb który to.

      Usuń
  3. W takich sklepach można znaleźć takie cudowności ale ja niestety nie umiem sie przełamać, nawet kiedyś coś kupiłam ale jakoś nie mogłam tego założyć sama nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lump lumpowi nierówny :P Są i takie do których nie chodzę, bo albo rzeczy są albo zniszczone, albo nie mają ciekawego asortymentu. Poza tym kiedyś też tak miałam, ale to chyba dlatego że właśnie nie było second handów godnych uwagi w Zielonej Górze :)

      Usuń
  4. Poza tym w normalnym sklepie przecież odzież też jest przymierzana, a więc można ją uznać za używaną :D

    OdpowiedzUsuń

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Byłoby mi miło, gdybyś zostawił/a komentarz;]
It would be nice, if you left a comment;]