Dziś przychodzę do Was ze stylówką, którą miałam na sobie podczas pobytu w Barcelonie.
Miały pojawić się na blogu dwie, jednak ze względu na to, że dotarliśmy do celu później niż zakładaliśmy
(dlaczego możecie przeczytać TUTAJ wraz z relacją z podróży), nie mieliśmy czasu na więcej fot;)
Dziś prezentuję Wam zwykły, wygodny zestaw na co dzień. Ze względu na to, że pogoda w Barcelonie bywa zmienna
(rano i wieczorem chłodek, a w dzień w słońcu nawet do 17 stopni), zabrałam ze sobą gruby sweter, skórzaną ramoneskę
oraz futrzaną kamizelkę, dzięki czemu mogłam dowolnie 'kombinować'. Dlatego wieczorem ubrałam kamizelkę na sweterek,
czapkę na głowę, a botki zamieniłam na EMU;) Czyli ubranie 'na cebulkę' zdało egzamin;)
Czy ten zestaw przypadł Wam do gustu??