Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą make up. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą make up. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 października 2015

Halloween 2015


W tym roku postanowiłam przebrać się za narzeczoną Frankenstaina (poprzednie lata TUTAJ).
Jednakże nie chciałam zakładać białej sukienki ani malować farbkami włosów na biało-czarno.
Stwierdziłam więc że będzie to narzeczona bardziej podobna do tej z serialu "Dom grozy
(swoją drogą mega dobry serial, już nie mogę doczekać się kolejnego sezonu):)

Z racji tego że większość produktów potrzebnych do wykonania tego makijażu miałam w domu,
postanowiłam dokupić tylko wosk do charakteryzacji, który okazał się nie lada wyzwaniem. Sam produkt jest bardzo fajny,
jednak klei się (woda ani krem nie pomagały przy wykańczaniu) i wygodniej robiło mi się blizny na ręce (próby),
czole i pod obojczykiem, gdyż okolice te są twardsze i łatwiej się go przykleja. Natomiast na policzkach myślałam,
że szału dostanę, ale płynny lateks pomógł:P Wykonanie całości zajęło mi prawie 2 godziny.
Pomimo tego z efektu końcowego jestem zadowolona.

Co sądzicie??;)

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Pilomax & Mio Skincare - recenzje


Na ostatnim spotkaniu blogerek otrzymałyśmy kilka produktów, które byłyśmy zobowiązane zrecenzować.
Dlatego więc dziś przychodzę do Was z recenzjami Pilomax'u oraz Mio Skincare.

czwartek, 26 lutego 2015

Bobbi Brown in Douglas Zielona Góra


Dokładnie tydzień temu razem z Olą miałyśmy przyjemność uczestniczyć w nauce konturowania z marką Bobbi Brown.
Event odbył się w Douglas Zielona Góra, a wskazówek udzieliły nam przesympatyczne Magda oraz Marta:)

wtorek, 13 stycznia 2015

I'm 3...


Co prawda nie ja, tylko mój blog obchodzi dziś 3 urodziny (chociaż trójka z przodu zbliża się do mnie wielkimi krokami):)
Dokładnie 13 stycznia 2012 roku pojawił się tutaj pierwszy post (swoją drogą, szału nie było:P).
Nie ukrywam, miałam wiele wątpliwości, zakładając bloga. Nie wiedziałam po prostu, czy ktoś go będzie czytał.
Jak zareagują rodzice, narzeczony i znajomi. Na początku zdjęcia były nijakie, stylizacje takie sobie,
ale z czasem wszystko zaczęło się klarować.

Obecnie rodzina i narzeczony dzielnie mnie wspierają. Znajomi się podzielili, bo część do tego przywykła
i jest to dla nich normalne, śledzą bloga, a część po prostu zazdrości- bo jak to inaczej nazwać (tak, tak,
wiem od kogo pochodzi część negatywnych komentarzy- pamiętajcie, nie jesteście anonimowi w Internecie).
Zdjęcia się poprawiły, stylizacje także są bardziej przemyślane, staram się, żeby było coraz lepiej (choć łatwo nie jest):)

Mam swoich stałych czytelników, za co Wam kochani serdecznie dziękuję, bo bez Was nie byłoby tego bloga:*
I to w dużej mierze do Was kieruję dzisiejszy wpis:)

Co do hejterów (tych znajomych, jak i nieznajomych)- napiszę bez owijania, możecie mnie pocałować w zad:)
Tak mam zmarszczki, tak jestem niska, tak nie mam idealnej figury, więc ileż można o tym samym.
I tak dalej będę robić swoje, a jeśli uważacie, że znacie się na tym lepiej, to ruszcie tyłki i udowodnijcie to.
Najlepiej jest siedzieć i krytykować, niż docenić to, ile czasu i wysiłku potrzeba, by prowadzić bloga. 
Niestety polskiej mentalności tak szybko się nie zmieni, tak więc kij Wam w oko.
Zajmijcie się czymś pożytecznym, zamiast tracić czas na hejtowanie innych.

Stąd życzę sobie bym nie straciła motywacji (a czasami jest gorzej, zwłaszcza gdy czasu brak),
by doba się wydłużyła (wiem, nierealne:P) i by Was przybywało coraz więcej (i zostało):)

Tym optymistycznym akcentem zapraszam Was do obejrzenia urodzinowych zdjęć w mojej sypialni
(inną jej część widzieliście TUTAJ). Pokazuję ją Wam dopiero teraz, ponieważ niedawno dopiero udało mi się
skompletować wszystkie dodatki, jakie mi się marzyły:) A że jestem perfekcjonistką, to u mnie wszystko musi być idealnie:)

I tak na koniec wszystkiego najlepszego, blogu mój!!

niedziela, 28 grudnia 2014

My lipstick collection


Dziś chciałabym zaprosić Was na przegląd moich pomadek.
Nie jest ich dużo, gdyż kiedyś za nimi nie przepadałam (wolałam błyszczyki i ich mam naprawdę dużo)
i dopiero teraz powoli powiększam kolekcję. Tych których używam, jest 9: 5 firmy Bourjois, jedna Rimmel i 3 marki MAC. 


Pierwszą, z którą zaczęłam swoją przygodę to była pomadka Rimmel.
Chciałam coś taniego i krwisto czerwonego (kupiłam z myślą o sesji zdjęciowej o tematyce pin up girl),
bo w razie gdybym źle się w niej czuła, nie byłoby mi szkoda pieniędzy.
Jednak spodobała mi się, mimo że nie jest zbyt trwała. Lubię do niej wracać, ale częściej używam tej z Bourjois,
a po kupnie czerwonej MAC'a, czuję, że teraz ta będzie często gościć na moich ustach:)

Potem przyszedł czas na Bourjois. Pierwszą z tej firmy wygrałam w konkursie.
Tak mi się ją dobrze nosiło, więc zainwestowałam w kolejne. 
Co mogę o nich powiedzieć: są dość trwałe, dobrze napigmentowane i dobrze się je nakłada.

Następnie do mojej kosmetyczki zawitała szminka firmy MAC.
Jest świetna, więc postanowiłam, że kupię następne.
Naprawdę mogę je szczerze polecić. Matowe są mega napigmentowane (dzięki dużej ilości krzemionki), dzięki temu bardzo trwałe.
Co prawda nakłada się je gorzej niż te z Bourjois, ale jak pisałam wyżej, to 'zasługa' krzemionki:)

Dodam, że nie przepadam za pomadkami w naturalnych kolorach, ponieważ nie podkreślam oczu, więc stawiam na kolor na ustach:)
Poniżej przedstawiam Wam wszystkie kolory oraz swatche:)

poniedziałek, 24 listopada 2014

Make up by MAC in Douglas Zielona Góra

Niedawno w Perfumerii Douglas w Zielonej Górze pojawiło się stoisko marki MAC.
W związku z tym w ubiegłą sobotę, tj. 24 listopada, razem z Olą, Martyną i Patrycją zostałyśmy zaproszone,
by na własnej skórze móc przetestować produkty tej znanej i renomowanej marki:D

sobota, 1 listopada 2014

Halloween 2014

Zdania o Halloween są podzielone, ale ja je lubię.
W związku z tym co roku obchodzimy je i chodzimy na imprezę halloween'ową. 

O poprzednich moich 'kreacjach' możecie przeczytać TUTAJ, a poniżej przedstawiam tegoroczną.
Wczoraj przebrana byłam za "Sugar skull", czyli za postać związaną z tradycyjną formą obchodu meksykańskiego Święta Zmarłych.
Nad makijażem spędziłam ponad godzinkę (chciałam, żeby wszystko wyglądało idealnie) i z końcowego efektu jestem zadowolona.
Natomiast opaskę z kwiatkami wykonałam sama dzień wcześniej;)

Napiszcie w komentarzach, czy Wam się podoba:)


piątek, 1 listopada 2013

HALLOWEEN 2013

Od 2010r. przebieram się na Halloween. 
Byłam już wiedźmą, wampirem i zombie (więcej TUTAJ). 

W tym roku również stałam się zombie, jednak takim bardziej creepy:)
Ograniczyłam się tylko do twarzy, ponieważ nie miałam czasu na resztę ciała (planowałam jeszcze przerobić szyję, dekolt i ręce). 
Z efektu jestem zadowolona;)

Poniżej możecie zobaczyć przebranie wraz z imprezową stylizacją:)

niedziela, 24 marca 2013

The Skin79 BB products review

Hej:)

Na pewno część z Was zna kremy BB, bądź o nich słyszała. Chodzi mi o oryginalne, azjatyckie kremy BB, nie ich "odpowiedniki", wchodzące na rynek europejski. Moja przygoda z kremami BB zaczęła się w styczniu 2012r. Ale od początku...

Nigdy nie lubiłam podkładów, nigdy ich nie używałam, jedynie pudry w kamieniu czy sypkie. Jednak po długim okresie chodzenia do solarium (do dziś tego żałuję i mam łzy w oczach jak o tym pomyślę) potrzebowałam czegoś kryjącego, ale i lekkiego!!  Szkoda mi było wydawać pieniędzy na podkłady znanych i drogich marek, więc zaczęłam szperać w necie. Trafiłam na pewien blog, który polecał Hot Pink Super Plus. Zaczęłam dodatkowo szukać i wynalazłam mnóstwo pozytywnych info na jego temat i go zamówiłam. Byłam nim zachwycona. Ale zbliżało się lato, więc kupiłam Super Plus Triple Functions BB Vital Cream, bo miał wyższy filtr UV. Ostatnio jednak potrzebowałam dodatkowego nawilżenia i sięgnęłam po Snail Nutrition BB Cream. 

Myślę, że po takim czasie mogę je Wam z czystym sumieniem zrecenzować. To moja pierwsza kosmetyczna recenzja na blogu, więc mam nadzieję, że będzie ok;)


Ps. To nie jest post sponsorowany!! Napisałam go z mojej nieprzymuszonej woli i chęci podzielenia się z Wami moimi odczuciami odnośnie tych kosmetyków.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...